W medycynie ludzkiej od wielu lat kładzie się nacisk na pierwszą pomoc. Media oraz kampanie społeczne wciąż propagują udzielanie pierwszej pomocy przedmedycznej osobom poszkodowanym, a władze nałożyły na nas obowiązek prawny w działaniu.

 tech. wet. Ewelina Stanclik,

Gabinet Weterynaryjny Med-Wet w Bielsku-Białej

 

Pierwsza pomoc

Jak jest w weterynarii? Niestety udzielanie pierwszej pomocy zwierzętom nie jest popularna. Psy czy koty będące ofiarami wypadków najczęściej komunikacyjnych czy też upadków z wysokości w przypadku kotów są skazane na łaskę ludzi. Jednakże jak wszyscy wiemy nieczęsto mobilizujemy się do działania. Najczęściej wynika to z niewiedzy, gdyż temat ratowania zwierząt nie jest poruszany w mediach, a zatem dla dużej części społeczeństwa jest niezauważalny. Wbrew niewiedzy i często znieczulicy,właściciele - miłośnicy zwierząt zaczęli drążyć temat. Grupą ludzi która zaczęła się szczegółowo interesować tematem byli ratownicy pracujący z psami. Ochotnicze Służby Ratownicze są przeszkolone do ratowania ludzkiego życia, zaś nikt ich nie uczył jak należy pomóc swojemu czworonożnemu partnerowi w razie wypadku. W związku z tym wzięli sprawy w swoje ręce i zaczęli sięgać do źródła. A istotną rolę powinni tutaj odegrać lekarze oraz technicy weterynarii, którzy w swych codziennych praktykach ratują niejedno życie, zatem przyszedł czas by podstaw nauczyć społeczeństwo. Myślę, że każdy lekarz weterynarii nieraz spotkał się z przypadkiem kiedy przywiezione do niego zwierzę z wypadku udałoby się uratować gdyby wcześniej świadkowie zdarzenia odpowiednio udzielili pomocy. Jednakże w praktyce na ogół wygląda to w ten sposób, że świadkowie zdarzenia działają chaotycznie lub jedynym ich działaniem jest zabranie poszkodowanego do najbliższego gabinetu lekarskiego. Problem w tym, że nie zawsze samo zabranie z miejsca wypadku wystarcza, jest wiele sytuacji w których powinniśmy udzielić pomocy przedmedycznej, by cała akcja ratowania przyniosła oczekiwany skutek.

W istocie schemat działania jest bardzo podobny jak w przypadku ludzi z drobnymi różnicami. Wiedza teoretyczna jest ważna, niemniej najistotniejsze jest połączenie teorii z praktyką. Aby skutecznie nauczyć się udzielania pierwszej pomocy potrzebny jest fantom najlepiej psi i koci, dzięki któremu będziemy mogli przećwiczyć sekwencję działań. W Polsce jest ich zaledwie kilka, jeden z nich znajduje się na śląsku w Gabinecie Weterynaryjnym, którego zespół uczestniczy w różnego rodzaju imprezach tematycznych. Tym samym cały czas starając się zwiększać świadomość w społeczeństwie. Do tej pory fantom „Fanta” można było zobaczyć między innymi podczas :

Zjazdu Odpowiedzialnych i Mądrych Miłośników Zwierząt – Zwierzynalia, PsiKniku w Bielsku Białej, Zimowego Szkolenia Sekcji Psów Ratowniczych WOPR Dąbrowa Górnicza Murzasichle, Klubowej Wystawy Bassetów Ostrów Wielkopolski. Każde ze spotkań było opatrzone wykładem który prowadził lekarz weterynarii Ziemowit Kudła oraz prezentacją schematu działań. Za każdym razem po prezentacji osoby zainteresowane mogły skorzystać z możliwości ćwiczeń na fantomie.

Mówiąc o pierwszej pomocy chcemy uczulać wszystkich by odbywało się to bez chaosu i z rozsądkiem. Wypadki się zdarzają i zdarzać będą wszędzie, często w całkiem prozaicznych sytuacjach. Kiedy jesteśmy z dala od miasta, na spacerze czy drodze ekspresowej jesteśmy świadkiem urazu komunikacyjnego nie traćmy czasu na wiezienie zwierzęcia bez działania. Zawsze kiedy stajemy w obliczu zagrożenia życia zwierzęcia powinniśmy pamiętać o kilku podstawowych elementach ; najpierw skupiamy się na stanie zwierzęcia sprawdzając – oddech, pracę serca, czy zwierzę jest przytomne, tuż po ustaleniu tych informacji warto natychmiast zadzwonić do znanego nam lekarza weterynarii aby powiadomić o zdarzeniu, przekazać w jakim stanie znajduje się zwierzę, a następnie wysłuchać wskazówek lekarza i jeżeli jest taka konieczność przystąpić do udzielania pomocy. W istocie schemat działania obejmuje sporo szczegółów, które trudno zapamiętać jeżeli się ich samemu nie przećwiczy. Sama reanimacja i resuscytacja to nie wszystko. Powinniśmy wiedzieć jak podejść do zwierzęcia przytomnego i zadbać o jego bezpieczeństwo jak i swoje, następnie jak zaopatrzyć rany, jak przenieść zwierzę by nie pogłębić urazów.

Zdrowie i życie zwierząt leży w naszych rękach, nie bądźmy obojętni na ich krzywdę. To w dużej mierze od nas techników weterynarii zależy jak społeczeństwo będzie reagowało na wiadomość o udzieleniu pierwszej pomocy poszkodowanym czworonogom.